UPSSS…UTKNĘŁAM     ZASTÓJ qI

 

Katarzyna Tyczyńska

Życie wepchnęło nas w ten dziwny czas. Jest on dla niektórych szansą niezwykłego rozwoju i zmiany, dla innych to czas zastoju, któremu towarzyszą nieprzyjemne uczucia utraty stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Dla dużej części z nas to wywołujące emocje chwile zatrzymania, w szczególności w życiu zawodowym.

Tymczasem regularny, niezakłócony ruch energii jest kluczowy dla wszystkich żywych istot, roślin i wszystkiego, co nas otacza. Przejawia się on chociażby w zmianach pór roku, czy w pory dnia. Być może i to, czego teraz doświadczamy można wpisać w cykl zmian, jakie odwiecznie dzieją się we wszechświecie, choć dla większości z nas to pewnie trudne do dostrzeżenia. Może po prostu coś się kończy, by mogło zacząć się coś nowego? Tak samo jak po globalnym ociepleniu, gdy Yang osiągnie swoje maksimum, nadejdzie zapewne globalne ochłodzenie, z rosnącym Yin.

Z mojej praktyki wynika, że 90% pojawiających u mnie pacjentów cierpi na zastój Qi i wszelkie związane z tym konsekwencje (pewnie statystyki determinuje fakt, że moimi pacjentkami są głównie kobiety :).  Trudno, żeby tak nie było, skoro kobiety to istoty emocjonalne, a większość chorób wiąże się z zastojem energii, która powoduje zaburzony jej przepływ, w bardzo wielu wariantach.

Zablokowanie Qi możemy odczuwać i diagnozować nawet nie znając biegle diagnostyki różnicowej medycyny chińskiej. Na poziomie emocjonalnym (od niego zwykle wszystko się zaczyna) może to być poczucie utknięcia, zablokowania w życiu, w twórczości, kreatywności. W ciele będzie to manifestować może się jako ból, rozpieranie, skurcze w różnych częściach ciała, uczucie utknięcia czegoś w gardle. Tam gdzie nie ma swobodnego przepływu pojawia się ból. Tam gdzie jest ból- na pewno jest zastój – akupunktura świetnie sobie z tym radzi. Im wcześniej tym lepiej.

zastój qi- tyczynska

ZASTÓJ QI

Zastój Qi początek patologicznych zmian

Zastój energii w ciele jest początkiem patologicznych zmian, które zwykle za nim podążają. Nasza krew, czyli bazowa substancja podtrzymująca życie nie istnieje bez Qi. Krążenie krwi nie jest możliwe bez energii, czyli siły napędowej, która wprawia ją w ruch tak, aby mogła dotrzeć do każdej tkanki naszego organizmu. Jeśli Qi jest w zastoju, w krótkim czasie pojawia się również zastój krwi, który w poważnych sytuacjach i sprzyjających okolicznościach może prowadzić do poważnych zaburzeń takich jak m.in. silny umiejscowiony ból, zastoje w naczyniach krwionośnych, a u kobiet endometrioza, mięśniaki, włókniaki czy nowotwory z rakiem włącznie (w szczególności jeśli zastojowi krwi towarzyszy zastój Wilgoci, czyli patologicznych płynów ciała – co często się zdarza). Nie dziwi więc fakt, że w przypadku kobiet, które bardziej niż mężczyźni są podatne na niedobory krwi i jej zastój, wiele terapii alternatywnych, w leczeniu poważnych chorób skupia się na emocjach właśnie. Coś czego jest mało słabo krąży i łatwiej ulega zastojowi.

kiedyś było inaczej

Ewolucja ludzkości powoduje również ewolucję rodzajów chorób. 3000 lat temu medycyna chińska skupiała się głównie w leczeniu chorób wywołanych wniknięciem do ciała tzw. „zimnych” zewnętrznych czynników patogennych, które uważane były za przyczynę większości zaburzeń chorobowych.  W późniejszych czasach, kiedy zaczęły pojawiać się epidemie takie jak dżuma i inne choroby zakaźne, powstały strategie leczenia chorób wywołanych atakiem „gorących” czynników chorobotwórczych.

Współcześnie, kiedy nieustannie towarzyszą nam gorączkowe emocje, pęd, stresujący styl życia, nadmierne myślenie, które dosłownie wypala nas od środka, strategie skupiają się często na leczeniu zastoju emocjonalnego, który przez wielu współczesnych nauczycieli uważany jest za główną przyczynę chorób. Dorzucić do tego możemy „przetrwałe patogeny”, o których napiszę niebawem.

“Jeśli zaczniemy zbytnio poruszać coś co jest w niedoborze, to jeszcze bardziej się to wyczerpie. Dlatego nie stosuje się silnych zabiegów poruszających Qi i krew, jak bańki oraz gua sha, u osób wyczerpanych.”  

Jak zdiagnozować u siebie zastój Qi?

Każdy zastój będzie manifestował się poczuciem pełności, rozpierania, rozpierającym bólem w określonych częściach ciała. Często czujemy się jak balon, który może za chwilę pęknąć.

Na zastój Qi Wątroby wskazuje napięcie emocjonalne i psychiczne. Każda blokada powoduje napięcie i powstawanie gorąca, które wyrażać się może poprzez nasze emocje.

Spójrz na swój język i sprawdź czy jego końcówka lub brzegi są czerwone. Jeśli tak, to może wskazywać to właśnie na taki przypadek. Prowadzić to będzie do labilności emocjonalnej, stanów depresyjnych i rozpierania w obszarze podżebrowym, przez które przebiegają meridiany Wątroby i Pęcherzyka Żółciowego, silnie reagujące na nasze emocje. U kobiet pojawia się zespół napięcia miesiączkowego, czyli nabrzmienie i bóle piersi, nadmierna drażliwość lub nadmierna akumulacja wody (Qi porusza płyny w naszym ciele – jeśli nie krążą, wzbierają jak woda u podnóża tamy). Mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania, zmiana wyglądu krwi miesiączkowej oraz jej ilości. Możesz odczuwać także odczucie zablokowania w gardle.

Zastój Qi Płuc – objawiać się będzie bezdechem, uczuciem ucisku w klatce piersiowej, pewnym rodzajem kaszlu i świszczenia.

Zastój Qi Żołądka i Śledziony – manifestować się będzie przez pełność i rozpierania jamy brzusznej, zmniejszony apetyt, refluks, mdłość, wymioty.

U mężczyzn, u których dominuje energia Yang, zastój Qi często objawia się na poziomie żołądka (jest ona nazywany morzem Yang), manifestując się problemami trawiennymi pojawiającymi się pod wpływem emocji.

Czy możesz coś z tym zrobić?

Najprostszą według mnie techniką, która dla wielu (tak samo dla mnie na początku) wydaje się trudna – to medytacja. Qi jest subtelną częścią naszego organizmu i reaguje na subtelne środki. Wyjście z umysłu daje poczucie wytchnienia, zakorzenienia, poczucie dystansu i akceptacji.

Skutecznie porusza Qi każda forma ruchu. Dobrze, żeby nie była zbyt forsowna, gdyż wtedy może zbytnio wyczerpać naszą energię i płyny ciała. Szczególnie dobrze działa taniec, qi gong, tai qi, joga oraz wszelkiego rodzaju aktywność artystyczna, która daje ujście naszym emocjom. Również śpiew jest świetnym remedium na zastój energii.

Warto wykorzystać też aromaterapię, wykorzystując olejki eteryczne z owoców cytrusowych.

Zioła i dieta

Ważnym krokiem jest zadbanie o ilość Qi i krwi (jak już pisałam wyżej to, czego jest mało słabo krąży) poprzez odpowiednią dietę w nie zasobną.  Jeśli zaczniemy bowiem zbytnio poruszać coś co jest w niedoborze, jeszcze bardziej to się wyczerpie. To dlatego nie stosuje się silnych zabiegów poruszających Qi i krew jak bańki oraz gua sha u osób wyczerpanych.  

Należy pamiętać, że posiłki ciężkostrawne powodują zastój na poziomie żołądka. Popularnym ziołem dietetycznym używanym do poruszania zastoju Qi w układzie pokarmowym jest skórka mandarynki Chen Pi.  Zbyt ostre przyprawy mimo, tego, że poruszają energię, potęgują gorąco, które zastój Qi wytwarza oraz na dłuższą metę będą wysuszać płyny ciała.

W przygotowywaniu dań warto uwzględnić zioła aromatyczne, których smak i subtelna energia porusza Qi – majeranek, tymianek, oregano, kminek, bazylia (świeża), rozmaryn, kolendra.

Chińczycy zwykli do swoich zup mocy, czy wytrawnych congee dodawać szczypiorek, cebulkę dymkę, które również mają pomóc energii płynąć.  Możesz stosować też rukolę, rzodkiewkę, których ostry smak i chłodna termika rozproszą zastój i ewentualnie powstające gorąco. Rukola dodatkowo posiada smak gorzki, który zsyła energię w dół, co przydatne jest kiedy gorąca energia uderza do górnych części ciała.

Do picia wybierajmy kwiatowe herbatki np. z płatków i pączków róży, jaśminową czy z hibiskusa, która dzięki swojemu kwaśnemu smakowi zadziała terapeutycznie na Wątrobę.

W praktyce zioła (których tu nie wymieniam) używane do leczenia zastoju Qi, wykorzystuje się także w syndromach nagromadzenia Wody, śluzu czy stagnacji krwi. To dlatego, że zawsze czynniki te prowadzą do zastoju energii w ciele.

OSTATNIE WPISY NA BLOGU

Blog
Może Cię również zainteresować
Zupa wspiera produkcję krwi oraz sprzyja łagodzeniu objawów menopauzy. Odżywia…

Zapisz się na mój newsletter

Dziękuje. Zapisałeś się właśnie na mój newsletter!

Share This